• 1.jpg
  • 2.jpg
  • 3.jpg

Miejscowości

Wiadomości

sobota, 02 listopad 2013 14:02

Polańczyk

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 


Polańczyk jest miejscowością wypoczynkowo-letniskową, położoną na wysokości 460-520 m n.p.m., przy tzw. małej obwodnicy bieszczadzkiej (Hoczew-Czarna). Usytuowany nad Jeziorem Solińskim należy do najmłodszych polskich uzdrowisk.

Istniały dwie wersje nazwy miejscowości. Pierwsza to Polesczańskie lub Poleszczańskie, oznaczające osadę po wykarczowaniu wsi i zagospodarowaniu obszarów leśnych. Druga to Polańskie, które przekształciło się w Polańczyk poprzez podwójne zdrobnienie słowa "polana" (tak nazywano tereny leśne po usunięciu drzew). Przyjął się drugi wariant, dzięki Stanisławowi Zielonce, jednemu z właścicieli, który uznał tę nazwę wsi w 1674 roku, a która zachowała się do czasów obecnych.

Polańczyk założono w 1580 roku, przez rodzinę Kmitów. Wchodził w skład dóbr leskich i został ulokowany na prawie wołoskim. Pierwotna osada była umiejscowiona na lewym brzegu rzeki Solinki. Pierwszymi właścicielami miejscowości byli Kmitowie, jednak według aktu działowego Piotra Kmity wieś przeszła w ręce dzieci jego siostry, Katarzyny Stadnickiej, z domu Kmita, żony Andrzeja Stadnickiego, pełniącego funkcję kasztelana sanockiego. Do początku lat 70 XVII wieku Polańczyk należał do rodziny Stadnickich, co zaznaczono w rejestrach podatkowych i taryfie pogłównego Ziemi Sanockiej zapisanych w Aktach Grodzkich Sanoka (po łacinie Acta Castrensia Sanociensia), które obecnie należą do Archiwum Państwowego we Lwowie. Następnie miejscowość przeszła na własność szlachcica o nazwisku Zielonka, herbu Jastrzębiec. Notatka w taryfie pogłównego Ziemi Sanockiej z 1674 roku informuje, że Polańczyk wraz z kilkoma innymi wsiami należał do Stanisława Zielonki, skarbnika Żydaczowskiego. W 1676 roku właścicielami zostali dwaj szlachcice: Piotr Hermanowski i Gołębiowski. W I połowie XVIII wieku Polańczyk stał się majątkiem Balów. Miejscowość należała do Hieronima Bala, podkomorzego sanockiego, który odziedziczył Polańczyk po swojej matce, Justynie Stadnickiej, spadkobierczyni majątku ziemskiego w tej wsi, wydanej za mąż za przedstawiciela rodu Balów. Hieronim wraz z żoną Jadwigą Tarłówną zostali zabici przez zbójców, osierocając jedyną córkę, Barbarę. Cały majątek dostał się w ręce dalekich krewnych, rodziny Karsznickich, których rozrzutny i nieodpowiedzialny styl życia spowodował ruinę większości dóbr należących dawniej do Balów. Po osiągnięciu pełnoletniości, Barbara Bal, przyszła żona Junosza Łempickiego, rotmistrza chorągwi pancernej, zaczęła dochodzić swych praw do odzyskania majątku po tragicznie zmarłych rodzicach. Przez 20 lat próbowała odebrać Karsznickim swoje dobra. Próby te zakończyły się szczęśliwie dla Barbary, która oprócz kilku innych wsi odzyskała także Polańczyk. Po Barbarze dziedziczyła jej jedyna córka, Zofia, żona hrabiego Stanisława Ankwicza. Henryka Ankwicz, córka Zofii wyszła za mąż dwukrotnie, pierwsze za Sołtyka, później za Kruczkowskiego. W ten sposób Polańczyk po raz kolejny zmienił właściciela. Ostatnim posiadaczem tej miejscowości był Franciszek Cieśliński, który odkupił dwór oraz folwark w Polańczyku i urzeczony bieszczadzkim krajobrazem osiedlił się tutaj na stałe. W 1905 roku doszło do parcelacji większości folwarcznego majątku z wyjątkiem ziemi wokół dworu, zwanego Pańskim Polem.

Na początku Polańczyk był niewielką osadą pasterską, której mieszkańcy utrzymywali się z hodowli zwierząt gospodarskich. W 1589 roku obejmował powierzchnię przeznaczoną na użytek rolniczy o wielkości 3 i 3/4 łanów, z tym że sołtys posiadał 1 łan, a pop 1/2 łanu. We wsi mieszkało także trzech komorników, którzy nie posiadali inwentarza żywego, a utrzymywali się z najemnej pracy w zamian za dach nad głową i jedzenie. Młyn we wsi należał do sołtysa. Mieszkańcy żyjący na tzw. karczunku w zastępstwie pańszczyzny oddawali powinność w formie żywego inwentarza w wysokości co 10 wieprza i co 20 barana. 1/3 daniny przypadała sołtysowi. Rolę sądu we wsi pełnił sołtys z ławnikami.

Niewielkie społeczeństwo Polańczyka utrzymywało się głównie z łowiectwa, za pomocą którego pozyskiwało zwierzynę z pobliskiego lasu, z runa leśnego i rzeki Solinki, dostarczającej ryb. Wyższe partie wzniesień służyły jako pastwiska, a nowe pola rolne pozyskiwano na zasadzie karczowania. Obowiązywała naprzemiennie gospodarka leśno-polowa i wypaleniskowa. Początkowo osadnicy posiadali prawo do indywidualnych i zbiorowych polowań w lasach oraz wyrębu drewna na opał i do budownictwa. Płacili w zamian tzw. "zleśne", czyli kilkadziesiąt groszy rocznie. XVII wiek to okres dość niespokojny w egzystencji mieszkańców Polańczyka, ze względu na panujące wszędzie: głód, nędzę i choroby.

Pod koniec XVIII wieku Barbara Łempicka, po odzyskaniu dawnych majątków, rozpoczęła żmudną pracę odnowy licznych folwarków, w tym też Polańczyka. Swoim majątkiem rozporządzała za pomocą zaufanego włodarza. Dbała o rozwój budownictwa, otaczała opieką kaleki i sieroty. Na obszarze graniczącym z dworskim ogrodem wybudowała spichlerz gromadzki, w którym magazynowano zboże. Pełnił on jedną podstawową funkcję: chronił mieszkańców wsi przed głodem. Ruiny budynku zachowały się do czasów współczesnych. Barbara wprowadziła na terenie swoich wsi tzw. sądy gromadzkie, w których najcięższą karą była banicja.

W 1783 roku cesarzowa Maria Teresa przekazała tutejszej parafii około 8000 złotych. W akcie wdzięczności miejscowy ksiądz zobowiązał się odprawić 26 mszy w ciągu roku w intencji władczyni.

Pierwszym księdzem greckokatolickim został Janusz Kraskowski, zaś kolatorem parafii był Stanisław Bal. Funkcję honorowych patronów cerkwi pełnili kolejni właściciele bądź zarządcy folwarków, istniejących na obszarze parafii.

W pierwszych latach XIX wieku w Polańczyku mieszkało 25 rodzin, a w 1833 roku 210 osób. Jednak w 1839 roku wioskę spustoszyła pierwsza epidemia tyfusu, na który zmarło 30 osób. Drugi atak tej choroby miał miejsce dziesięć lat później, zabierając 45 osób. Przyczyną epidemii były ciągle pogarszające się warunki bytowe mieszkańców osady, przede wszystkim nadmierny przyrost naturalny, głód i nędza.

Zmarłych na tyfus upamiętniono kapliczką zwróconą przodem do miejsca, gdzie ich chowano, zwanym Hrobiska. W środku kapliczki położono drewnianą figurkę świętego Jana Płaczącego, która symbolizowała ból po śmierci najbliższych.

Pierwszą szkółkę parafialną założono w 1846 roku dzięki proboszczowi Maksymilianowi Miłkowiczowi i Zofii Ankwicz. Nauczycielem sześciu dzieci został Daniel Hospodaryński. Szkółkę zamknięto w 1849 roku z powodu wprowadzenia opłaty za pobieranie nauki.

W 1867 roku Polańczyk stał się częścią powiatu leskiego. Dokładne granice miejscowości z tego okresu określa dokument z 1887 roku.

Franciszek Cieśliński stworzył obok dworskich zabudowań staw rybny, który zasilało źródełko Potuczka oraz uroczy sad. Dzięki majątku odziedziczonym po bracie, właściciel Polańczyka wybudował przycmentarną kaplicę, którą poświęcono w 1909 roku, a jej podziemie stało się grobowcem rodziny Cieślińskich. Teren wokół kaplicy przeznaczył na cmentarz katolicki.

W 1907 roku drewnianą cerkiew zastąpiono murowaną pod wezwaniem świętej Męczennicy Paraskawii, dzięki staraniom proboszcza greckokatolickiego, Włodzimierza Hukiewicza. Ostatnim parochem, czyli proboszczem greckokatolickim był ksiądz Wasilij Ochnycz. W 1949 roku świątynię zmieniono na kościół rzymskokatolicki. Obok stała arkadowa dzwonnica. Ksiądz Franciszek Stopa uratował XVIII-wieczny obraz Matki Bożej Łopieńskiej z opuszczonej cerkwi w Łopience i umieścił w tej świątyni.

Polańczyk znalazł się pod panowaniem rosyjskim w grudniu 1914 roku. Taka sytuacja trwała do kwietnia 1915, kiedy to wojsko austriackie wyparło rosyjskie.

Lata międzywojenne stały się dla Polańczyka czasem odrodzenia i odbudowy. W wyniku zawiązania wiejskiej kooperatywy wybudowano budynek kooperatywny przeznaczony na sklep wiejski. Po pewnym czasie utworzono w nim szkołę podstawową z czterema klasami. Miejscowość, mimo prób unowocześnienia wsi, męczyły takie problemy jak bezrobocie, przeludnienie, choroby. W 1921 roku Polańczyk liczył sobie 438 mieszkańców, w tym: 258 wyznania grekokatolickiego, 169 wyznania rzymskokatolickiego i 11 wyznania mojżeszowego.

W okresie II wojny światowej nad licznymi miejscowościami bieszczadzkimi, w tym Polańczykiem sprawował kontrolę okupant niemiecki, którego dowódcą był Adam Wacht. Niemcy próbowali skłócić ze sobą grekokatolików z katolikami obrządku rzymskiego. Nie udało im się tego osiągnąć w Polańczyku, gdzie mieszkańcy byli ze sobą mocno zintegrowani. Odważnie pomagali Żydom. Znana jest historia ukrywających się w lesie niedaleko Polańczyka dwóch Żydówek, Mirki Zinger i Bajły Gleicher, którym pomagała tutejsza ludność. Niestety obie młode kobiety zostały odnalezione przez oddział niemiecki. Zmarły po przewiezieniu do getta. W obliczu prawdziwych intencji okupanta pojawiła się konieczność walki. Jedną ze znanych form sprzeciwu wobec istniejącej sytuacji było dokarmianie Żydów, przebywających w obozach, w czym zasłużyli się Ewa Łazarewicz i Antoni Sałapata.

Na przymusowe roboty wywieziono 6 osób z Polańczyka, w ten sposób niemieccy okupanci wynagradzali sobie brak siły roboczej.

Polańczyk wyzwoliła I Armia Gwardii Radzieckiej 24 września 1943 roku. W walkach wyzwoleńczych brało udział 18 mężczyzn z miejscowości.

Po wojnie w Polańczyku, w 1947 roku ulokowano polski posterunek wojskowy, który za zadanie miał czuwać nad przesiedlaniem ludności ukraińskiej.

W wyniku akcji "Wisła" Polańczyk opuściło 23 rodziny, czyli około 1/3 mieszkańców. Pod koniec roku 1947 wieś zamieszkiwało jedynie 18 rodzin.

Wprowadzenie reformy rolnej, spowodowało też zmiany w Polańczyku. W 1958 roku powstało Kółko Rolnicze. Po 1956 roku do istnienia powołano Klub Książki i Prasy "RUCH". W latach 60 XX wieku ukończono tzw. "małą obwodnicę", elektryfikację miejscowości oraz rozpoczęto budowę ośrodków turystyczno-wypoczynkowych. W 1979 roku uznano wody mineralne, głównie wody wodorowęglanowo-sodowe, żelaziste, jodkowe, borowe, bromkowe w Polańczyku za mające właściwości lecznicze. Za leczniczy uznano też mikroklimat miejscowości. Pierwsze sanatorium "Solinka" wybudowano w 1971 roku, pozostałe ukończono do końca lat 70 XX wieku. W 1974 roku w Polańczyku zaczęły obowiązywać przepisy ustawy o uzdrowiskach, a pełnoprawnym uzdrowiskiem został w 1999 roku.

Obecnie Polańczyk dzieli się na cztery części. Pierwsza z nich to obszar blokowiska, gdzie mieszkają pracownicy sanatoriów i administracji. Tuż obok powstaje osiedle willowe. Urząd Gminy Solina mieści się w budynku, który najbliżej sąsiaduje z szosą. W tej okolicy istnieją także dwie najlepsze restauracje Polańczyka: "Crystal" serwujące kuchnię polską oraz "Na Górce" bardziej kosmopolityczna, z okien której rozciąga się piękny widok.

Druga część tej miejscowości to Polańczyk Zdrój, czyli kompleks sanatoriów i domów wczasowych położonych na półwyspie pomiędzy dwiema zatokami Jeziora Solińskiego. Należą do nich "Jawor", "Ela", "Plon", "Atrium", "Dedal", "Szymon", "Solinka", "Relavia", "Unitra", "Polcard", "Jantar", pensjonat "Korona". Oferują one następujące zabiegi: fizykoterapii, okłady borowinowe i parafinowe, urządzenia elektrolecznicze i światłolecznicze, inhalacje, jonoforezę, krioterapię, ultrafiolet i podczerwień. Oprócz tego, przy niektórych sanatoriach utworzono kryte baseny, wypożyczalnie sprzętu wodnego, korty, boiska, wypożyczalnie rowerów, kawiarnie i kluby. Wzdłuż ulicy znajdują się placówki gastronomiczne (tawerna "Róża Wiatrów"), liczne sklepy i kioski. Można powiedzieć, że turystyczne i lecznicze życie Polańczyka toczy się daleko od jeziora, a wszystko przez strome brzegi, które porastają drzewa i niewygodne ścieżki. Jedynie spacer do końca półwyspu, w odległości 1,5 km od domów wczasowych może satysfakcjonować zwiedzających, gdyż prowadzi do niego droga asfaltowa. Na końcu półwyspu umiejscowiono centralną bazę WOPR, znajduje się tam również strzeżone kąpielisko, trawiaste łąki do plażowania i wypożyczalnie sprzętu wodnego.

Trzecia część Polańczyka to dawna XVI-wieczna wieś Polańczyk, położona w dolinie małego potoku, gdzie rozkwita agroturystyka. Na niedalekim stoku Horb w okresie zimowym uruchamia się wyciąg narciarski o długości 350 m i różnicy wysokości 60 m.

Ostatnia część Polańczyka to zespół przystani i campingów na tzw. Cyplu Południowym.

W Polańczyku istnieją następujące przystanie: Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego KOZŻ Krosno, Klub Żeglarski Naftowiec Baza WOPR, Jacht Klubu Siarkopol oraz oferuje rejs statkiem TRAMP - byłym okrętem wojennym przebudowanym na statek pasażerski.

Anna Twardy

www.wbieszczadach.net Bieszczadzki Portal Turystyczny

Opis na podstawie następujących książek:

Darmochwał T., Bieszczady. Przewodnik, Białystok 1998;

Mendelowski S. (red.), Gmina Solina, Krosno 2005;

Luboński P. (oprac.), Bieszczady. Przewodnik, Olszanica 1988;

Sieńko P., Ogórek S., Mrówka W., Niezbędnik Turystyczny. Bieszczady, Piwniczna-Zdrój 2011

Sałapata A., Perła Bieszczadów

Kłos S., Bieszczady i Pogórze - Panorama Turystyczna, Warszawa 1988.

 

Jak dojechać

 Baza Noclegowa

Szlaki turystyczne

Trasy Rowerowe

Ciekawe miejsca

Zabytki

 Cerkwie, Kościoły i Cmentarze

Informator

Czytany 6408 razy Ostatnio zmieniany środa, 11 grudzień 2013 21:14
piotr

Przewodnik górski beskidzki ( nr leg. 469/07), przewodnik Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Odznaczony medalem "ZASŁUŻONY DLA TURYSTYKI" przez Ministra Sportu i Turystyki w 2009r. Wiceprezes Okręgu Bieszczadzkiego Ligi Ochrony Przyrody i członek zarządu Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych "Karpaty". Koordynator regionalny punktu konsultacyjnego Porozumienia Karpackiego "Karpaty Naszym Domem" na obszarze województwa podkarpackiego.

Strona: www.przewodnik-bieszczady.pl
Więcej w tej kategorii: « Rajskie Myczków »
Pogoda Cisna z serwisu

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń

Facebook

Nasz kanał YouTube

Artykuły

Atrakcje w Bieszczadach

Ciekawe miejsca w Bieszczadach

Cerkwie, koscioły i cmentarze w Bieszczadach

Szlaki turystyczne w Bieszczadach

Szlaki rowerowe w Bieszczadach

Trasy samochodowe w Bieszczadach

Zabytki w Bieszczadach

Fauna bieszczadów

Flora bieszczadów

Ciekawostki

Ciekawi ludzie w Bieszczadach

 

Kontakt

Bieszczadzki Portal Turystyczny wbieszczadach.net Redaktor Naczelny Piotr Kutiak 663 740 066
 Potrzebujesz reklamy? ZADZWOŃ502 920 384